W FOTOGRAFII PORODOWEJ NIE CHODZI O FOTOGRAFOWANIE KROCZA !
Zdecydowana większość osób, które pierwszy raz spotykają się z określeniem „reportaż z porodu” robi wielkie oczy i wyraz twarzy zdradzający lekką konsternację…
…
Po co tak właściwie kobiety decydują się na obecność fotografa podczas tak intymnego procesu?
…związanego w dodatku z bólem
…dyskomfortem
…poczuciem bezradności, brakiem kontroli…
Myślę, że obecnie dla znakomitej większości kobiet, poród – sam proces porodu – nie wywołuje myśli pozytywnych.
Dlaczego więc niektóre z Nich decydują się na zatrzymanie tych kilku chwil w kadrze?
…
Zobaczcie sami…
…i oceńcie.
…
Czy tak ogromny ładunek emocjonalny widoczny na zdjęciach nie skłania do wzruszeń?
…
Nie raz zdarzyło mi się bardzo wzruszyć podczas przeglądania fotografii z momentu narodzin. Wyraz twarzy matki oraz ojca jest wówczas jednorazowy, niemożliwy do powtórzenia i zapozowania. Niedowierzanie i uczucie ulgi wymieszane z ogromną radością.
Tym razem mogłam przeżyć to osobiście i podczas pierwszego spotkania rodziców ze swoim nowo narodzonym dzieckiem również popłynęły mi łzy…
W zaciszu domu… w spokoju i przytłumionym świetle…
Cud narodzin.
To wszystko by się nie odbyło, gdyby nad całością nie czuwały dwie ciepłe i doświadczone położne.
Dziękuję Wam dziewczyny – Asiu oraz Aniu (Położna Anna Sochańska) za możliwość „podglądania” Was przy tak odpowiedzialnym zadaniu ![]()








